Jak postrzegamy balony?

Świat w którym żyjemy i który otacza nas z każdej strony jest tak urozmaicony, że czasami, aż ciężko nam sobie wyobrazić, żeby było inaczej. W którą stronę byśmy nie spojrzeli, wszędzie pełno nowości i gadżetów. Wystawy sklepowe są pięknie zdobione i wzrokiem przyciągają klientów.

Także wszelkiego rodzaju imprezy często są odpowiednio przygotowywane i można znaleźć na nich sporą liczbę firmowych drobiazgów i akcesoriów. Ostatnio dość popularne stały się wszystkie gadżety reklamowe, które firmy wykorzystują w celu prezentacji firmy. Mają one za zadanie być elementem promocyjnym, chwytem marketingowym, który będzie nam się miło kojarzył z jakąś firmą.

A w rzeczywistości nie jest to nic innego jak czysta reklama tej firmy, jednak bezpośrednio skierowana w ręce klienta. Bardzo popularną formą takich gadżetów reklamowych stają się w ostatnich czasach nie tylko długopisy reklamowe lecz inne akcesoria brandowane czyli balony z nadrukami. Są to zazwyczaj balony z nadrukami konkretnych firm, z ich logiem czy znakiem rozpoznawczym.

Często jednak zdarza się również są to balony o specyficznych kształtach i formach. Balony stały się bowiem w współczesnym świcie doskonałym elementem zdobieniowym jak i promocyjnym. Dodatkowo balony to doskonały gadżet dla każdego dziecka, dlatego tak popularne stało się umieszczanie na nich wszelkiego rodzaju nadruków, w zależności od potrzeby, przeznaczenia i ich dalszego wykorzystania.

Co nie co o szkoleniach

,Oferujemy sposobności rozwoju” – tę frazę często można znaleźć w ogłoszeniach rekrutacyjnych. Jak jednakże de fakto spółki realizują politykę szkoleniową? Kiedy można uznać, że w danej spółce de facto uda nam się rozwinąć, a kiedy firmowe szkolenia niewiele nam dadzą?

Kursy w korporacji – dobre praktyki

Aby system szkoleń w firmie był efektywny, musi zapewniać dostęp do kompetencji, których pracownik potrzebuje i które przydadzą się mu na obecnym bądź przyszłym (ale niezbyt odległym) etapie pracy. Do tego niezbędne są: odpowiednia diagnoza potrzeb , a ponadto ścieżki rozwoju dla pracowników.

Diagnoza potrzeb

Diagnoza powinna być oparta o kwalifikacje pracownika, predyspozycje psychologiczne, potrzeby stanowiska i potrzeby firmy. Innymi słowy mówiąc powinno się wiedzieć czego pracownika należy nauczyć, jak i dlaczego. Aby usprawnić ten proces, większe spółki (między innymi Impel) decydują się na wdrożenie specjalnych systemów (w wypadku Impel jest to program mHR), które pozwalają projektować kursy kompleksowo , a ponadto z uwzględnieniem wymagań firmy, działu i wymagań pracowników. Dzięki temu, możliwe jest planowanie osobistych ścieżek rozwoju i zbudowanie kadry rezerwowej.

Ścieżki rozwoju dla pracowników

To system w ramach którego dla każdego pracownika tworzy się zamiar rozwoju w firmie.Ścieżki rozwoju są w każdej sytuacji powiązane z potrzebami spółki i tzw. planami sukcesji, czyli zabezpieczaniem się na wypadek utraty pracownika z wyższego bądź równoległego szczebla.

Nie ma idealnych systemów, dlatego inicjatywa pracownika także jest ważna. O ile chce się szkolić, zdobyć nowe kwalifikacji, powinien skontaktować się ze swoim przełożonym i zwyczajnie powiedzieć mu o tym, jakie kompetencje preferuje uzyskiwać.

4 niedociągnięcia popełniane przez firmy w zakresie szkoleń

Kody szkoleniowe w firmach nie są wolne od błędów. Najczęstsze to:

  • Warsztaty ,od przypadku do przypadku” Nowy menedżer pragnie wykazać się inicjatywą, HR przeczytał książkę treningu kwalifikacji sprzedażowych, koniec roku podatkowego kusi aby uciec ,w koszty” – to najczęstsze powody realizowania nieprzemyślanych szkoleń bez spójnego systemu. W efekcie, takie szkolenia nie przynoszą oczekiwanych wyników.
  • Mylenie warsztaty z coachingiem Szkolenie to proces dla grupy, który posiada zaprezentować i wypracować nowe narzędzia , a ponadto techniki. Coaching, to proces, w którym osoba coachowana (osobiście), wypracowuje prywatne technologie. Choćby oba narzędzia prowadzą do wzrostu kompetencji i samoświadomości przebiegają różne.
  • Brak implementacji kursy do potrzeb pracowników ,Zróbmy szkolenie z technik dystrybucji” – na takim szkoleniu biorą udział wszyscy pracownicy działu sprzedaży niezależnie od posiadanego doświadczenia i zakresu kompetencji. W efekcie, ludzie, dla których szkolenie ma za niski poziom nic się nie uczą, niemniej jednak za to przeszkadzają tym, którzy mogliby coś ze szkolenia wyciągnąć. Brak implementacji szkoleń do wymagań, brak podziału grup na poziomy zaawansowania i wreszcie brak monitoringu kompetencji prowadzą do nieefektywnych szkoleń, na które pracownicy narzekają.
  • Brak ewaluacji szkoleń Nie wystarczy potrenować poprzez dzień czy dwa, by być w czymś mistrzem. Trzeba wdrożyć sobie nawyk normalnego ćwiczenia i pracy nad sobą. Niestety, po szkoleniach pracownik zostaje pozostawiony sam sobie. Zaniechuje więc kontynuację edukacji , a dodatkowo korzystanie z nowych umiejetności i w efekcie wiedza zdobyta na warsztacie dość szybko zostaje zapomniana.

Chcesz się rozwijać i szkolić? Weź inicjatywę w osobiste ręce – porozmawiaj z menedżerem, poszukaj szkolenia w których chcesz brać udział na własną rękę, skontaktuj się z działem HR!

Jak spisać testament?

Nadchodzi taki moment w życiu kiedy zaczynamy zastanawiać się co po naszym odejściu stanie się ze zgromadzonym przez nas majątkiem: samochodem, domem, kontem w banku. Najczęściej pierwsza koncepcja to: spiszę testament. I słusznie bo to nadal najlepszy metodę na uporządkowanie naszych sprawa finansowych na wypadek śmierci.

Jakie i jak testamenty możemy sporządzić? Podstawowe to tzw. testamenty proste tj. notarialny, własnoręczny i allograficzny. W niewielu sytuacjach sięga się do testamentów szczególnych tj. ustnego, podróżnego (sporządzony na polskim statku morskim lub powietrznym) i wojskowego.

Testament notarialny. Sporządzany jest w obecności notariusza w formie aktu notarialnego. Notariusz spisuje oświadczenie sporządzającego testament a potem głośno ją odczytuje. Następnie notariusz i sporządzający podpisują testament. Za testament notarialny powinno się zapłacić kilkadziesiąt, góra – sto kilkadziesiąt złotych. Jego oryginał przechowywany jest w kancelarii notarialnej.

Testament własnoręczny (tzw. holograficzny) Najłatwiejszy i najszybszy do napisania i pewnie dlatego najpopularniejszy. Sporządzający testament musi spisać go własnoręcznie na papierze. Taki testament nie może być napisany na komputerze i wydrukowany. Nie można również użyć maszyny do pisania. Na końcu dokumentu wpisuje datę jego sporządzenia i podpisuje się (czytelnie). Bez podpisu testament własnoręczny jest nieważny. Taki testament można przechowywać w domu albo u notariusza (w tym drugim przypadku powinien o tym wiedzieć ktoś z rodziny albo któryś ze spadkobierców ażeby testament ujawniony został w odpowiednim momencie). Do spisania testamentu własnoręcznego nie są potrzebni świadkowie.

Testament allograficzny Konieczna będzie obecność świadków – dwóch i urzędnika(wysokiego rangą, bo uprawnienia do udziału w spisywaniu testamentu przysługują wójtowi, burmistrzowi, prezydentowi miasta, staroście, marszałkowi województwa, sekretarzowi powiatu albo gminy oraz kierownikowi urzędu stanu cywilnego). Urzędnik w obecności świadków spisuje ostateczną wolę chłopcy i dziewczęta, która ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie zrobić tego własnoręcznie. Następnie odczytuje testament. Jeśli nie ma do niego zastrzeżeń osoba ta podpisuje go. Po nim podpisując się urzędnik i świadkowie. Na dokumencie musi się również wyszukać data jego sporządzenia. Osoby głuche lub nieme nie mogą sporządzić testamentu w tej formie. Pozostaje dla nich testament pisemny lub notarialny.

! Wszystkie te testamenty mają jednakową moc. Testament własnoręcznie jest podobnie ważny jak notarialny.

Testament szczególny ustny. Sporządza się go jeżeli istnieje obawa bliskiej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione. Wówczas spadkodawca ma możliwość oświadczyć ostateczną wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków. Treść testamentu ustnego może być stwierdzona w ten sposób, że jeden ze świadków albo osoba trzecia spisze oświadczenie spadkodawcy przed upływem roku od jego złożenia, z podaniem miejsca i daty oświadczenia oraz miejsca i daty sporządzenia pisma, a pismo to podpiszą:

  • spadkodawca i dwaj świadkowie albo

  • wszyscy świadkowie (np. gdy spadkodawca zmarł).

W wypadku gdy treść testamentu ustnego nie została tak stwierdzona, można ją w ciągu sześciu miesięcy od dnia otwarcia spadku stwierdzić przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. O ile przesłuchanie jednego ze świadków nie jest możliwe lub napotyka niełatwe do przezwyciężenia przeszkody, sąd ma możliwość poprzestać na zgodnych zeznaniach dwóch świadków.

Testament szczególny podróżny. Podczas podróży na polskim statku morskim lub samolotem można sporządzić testament przed dowódcą statku lub jego zastępcą w ten sposób, że spadkodawca oświadcza swą wolę dowódcy statku lub jego zastępcy w obecności dwóch świadków; dowódca statku lub jego zastępca spisuje wolę spadkodawcy, podając datę jej spisania, i pismo to w obecności świadków odczytuje spadkodawcy, po czym pismo podpisują spadkodawca, świadkowie oraz dowódca statku lub jego zastępca. Jeśli spadkodawca nie ma możliwość podpisać pisma, należy w piśmiepodać przyczynę braku podpisu spadkodawcy. O ile zachowanie tej formy nie jest możliwe, można sporządzić testament ustny.

Testament szczególny wojskowy. Dostępny jest dla żołnierzy Sił Zbrojnych w czynnej służbie, pracowników cywilnych zatrudnionych w Siłach Zbrojnych, określonych osób cywilnych towarzyszących Siłom Zbrojnym oraz tym znajdujących się na obszarze pod wyłącznym zarządem organów wojskowych albo na jednostce pływającej Marynarki Wojennej lub na statku powietrznym należącym do Sił Zbrojnych. Istnieje wiele równoważnych form sporządzenia takiego testamentu na przykład. w egzystencji świadków albo poprzez oświadczenie złożone sędziemu wojskowemu.

Testamenty szczególne tracą moc z upływem 6 miesięcy od dnia ich sporządzenia, chyba że nastąpiła śmierć spadkodawcy. Zawieszenie terminu tyczy się okresu, w którym spadkodawca nie mógł sporządzić testamentu normalnego.

Hydraulika – jak to się właściwie zaczęło

Praktyczne użycie życiodajnej cieczy, utożsamianej z bóstwami patronującymi płodności, nurtowało już ludy starożytne, które starały się okiełznać siłę tego żywiołu, wykorzystując go na start do obowiązującej konsumpcji, filtracji nieczystości i ze względów higienicznych czy sanitarnych, zaś nieco w późniejszym czasie do produkcji energii. Nie było to jednak zwyczajne zadanie, najwięksi architekci tamtych czasów zachodzili w głowę jak w następstwie opanowania ognia zmusić do uległości także ją.

Mechanika płynów przemieszczających się kilometrami pod wpływem ciśnienia lub działań grawitacyjnych okazywała się nad wyraz fascynującym zjawiskiem. Wraz z rozwojem nauk fizycznych, udoskonalano kolejne rozwiązania technologiczne. Najstarszym śladem ujarzmiania wody zostały odnalezione na terenach obecnego Iraku i północnej Syrii (w dorzeczu Eufratu w Mezopotamii między innymi pomiędzy ludu Sumerów) kanały ściekowe z rozgałęzieniami do poszczególnych domów, datowane na mniej więcej 4000 lat p.n.e. Na terenie starożytnego Egiptu mniej więcej 2700 roku p.n.e. zaczęły powstawać gliniane rurociągi, transportujące czystą wodę pitną do miasta , a oprócz tego ścieki wód odpadowych z blachy miedzianej. Na podobne znaleziska, oceniane na połowę III tysiąclecia p.n.e natknięto się w dolinie Indusu.

Nieco później przeobrażono je w akwedukty, gdzie jedną z najstarszych instalacji tego rodzaju była konstrukcja, doprowadzająca wodę do stolicy Asyrii – Niniwy na przełomie VIII i VII wieku p.n.e. Z ich dobrodziejstw korzystali też starożytni Grecy, którzy równolegle wynaleźli wanny do kąpieli w publicznych łaźniach, a w wielu greckich domostwach budowano prymitywne wodociągi, odprowadzające nieczystości do rzek. Dopiero w późniejszym czasie zostały one udoskonalone i na terenie Imperium Rzymskiego w II wieku n.e. upowszechniono ich system. Rzym liczący wówczas mniej więcej miliona mieszkańców był zaopatrywany poprzez 11 akweduktów, mierzących łącznie 560 kilometrów. Taka sieć była w stanie dostarczyć wręcz do miliona metrów sześciennych czystej wody na dobę. Technika tworzenia arkadowych mostów, pozwalała przerzucać wodociągi nad dolinami i nierównym terenem, w znacznym stopniu skracając ich długości. Woda podróżowała rurociągami z terakoty lub ołowiu, przechodzącymi pod powierzchnią obszaru w dbałości o stałą ochronę jej dostaw przed armiami wrogów oraz zabezpieczenie przed zanieczyszczeniami. Bardzo dużą wagę przykładano wtedy do czystości ciała, dlatego względy higieniczne uchodziły za podstawowe.

Jeszcze sto lat temu w bardzo wielu sytuacjach domów nie było obowiązującej wody, a poziom higieny w większych miastach (szczególnie dzielnicach robotniczych) był na opłakanym poziomie. Na swoją łazienkę było stać wyłącznie nielicznych bogaczy, dlatego ówczesną ludność dziesiątkowały kolejne plagi nieuleczalnych wówczas chorób zakaźnych, przenoszonych np. drogą kropelkową. Nieco uprzednio, w wieku XVI i XVII, co najmniej na terenie Francji wręcz wielu możnowładców na przykład. z dynastii Burbonów ze względu na nieznajomość wynalazku toalety zmuszonych było załatwiać potrzeby fizjologiczne na świeżym powietrzu albo do kominków, byli oni na bakier z higieną i omal całkowicie się nie myli. Dopiero wiek później najczęściej zaimportowano rozwiązania kanalizacyjne z krajów ościennych.

Na terytorium Polski pierwsze urządzenia tego typu ukazały się w XIV i XV wieku. Warszawa wyposażona była w rowy, kryte kanały drewniane i murowane, odprowadzające ścieki do Wisły. Kanalizacja dużych miast (Gdańsk, Kraków, Wrocław i Warszawa) została rozpoczęta w wieku XIX, pod zaborami. Projekt dla Warszawy przygotowano i opracowano w roku 1876. Przedtem mieszkańcy zmuszeni byli pozyskiwać bardzo często zatrutą ściekami wodę z płytkich studni kamiennych, choć te znajdujące się bliżej latryn w większości były wypełniane piaskowymi filtrami. Priorytetowym materiałem, wykorzystywanym przy budowie była cegła , a dodatkowo rury kamionkowe, w przyszłości zaś pojawił się beton, żelbet, żeliwo i piaskowiec, a następnie tworzywa sztuczne jak plastik i guma.

Cięcia metali – współczesne metody

Cięcie metali we współczesnym świecie realizowane jest w ogromnym stopniu inaczej niż działo się to kilkanaście lat temu – zarówno w przemyśle, jak również w lokalu mieszkalnego.

Tradycyjne, ręczne sposoby cięcia zostały zastąpione przez znacznie bardziej przyszłościowe i wydajne cięcie laserem, nożycami gilotynowymi, wodą czy wykrawarką. Czym jednakże różnią się te sposoby i który jest najlepszy?

Cięcie laserem, nożycami gilotynowymi, wodą, wykrawarką – którą metodę wybrać?

Tak naprawdę, nie można powiedzieć, że jedna z nich jest obiektywnie najlepsza, każda bowiem będzie się mniej lub bardziej nadawała do cięcia różnych metali, w różnych warunkach. Przykładowo:
  • cięcie laserem – jako czynnik tnący wykorzystuje gorący promień lasera, na ogół w sąsiedztwie gazu technicznego o dużej czystości. Samo cięcie natomiast odbywa się z wykorzystaniem metody spalania, stapiania lub sublimacji. Dzięki temu możliwe jest nie tylko cięcie metali, ale również ich spawanie, znakowanie , a dodatkowo precyzyjne drążenie otworów.
  • cięcie nożycami gilotynowymi – to najbliższa tradycji i jedna z najtańszych metod cięcia metali. Sprawdzi się ona bardzo dobrze w cięciu blachy na mniejsze kawałki, priorytetowo gdy krawędzie posiadają pozostać intuicyjne.
  • cięcie wodą – dla ludzi niezorientowanych w tematyce cięcia brzmi to dość abstrakcyjnie – jak można coś przeciąć miękką, bezkształtną i delikatną wodą? Natomiast cięcie stali strumieniem wody, czyli z wykorzystaniem technologii waterjet, może być niezmiernie efektywne. Dodatkowo możemy zdobyć bardzo równą i gładką krawędź tnącą, a specyfika metody pozwala wycinanie tak specyficznych elementów jak sita.
  • cięcie wykrawarką – o ile chcemy wykrawać duża ilość powtarzalnych elementów, to użycie adekwatnego wykrojnika i wykrawarki ma możliwość nam w ogromnym stopniu ułatwić pracę. Metoda w szczególności dobrze się sprawdzi przy perforowaniu blach.

Co zatem wziąć pod uwagę, gdy chcemy zlecić cięcie?

O ile nie dysponujemy własnym parkiem maszynowym, to musimy korzystać z pomocy spółek trzecich. Obróbka metali to na całość dość powtarzalny proces, więc zanim złożymy zamówienie, poprośmy o przedstawienie próbki zleceń wykonanych na urządzeniach danego usługodawcy. Jeżeli już ich jakość będzie wystarczająca – powierzmy mu również nasze elementy do wycięcia.